You are currently viewing Jak przeorganizować organizację plików w swojej firmie pod AI
Organizacja pracy i plików biura projektów pod AI

Jak przeorganizować organizację plików w swojej firmie pod AI

Po 13 latach prowadzenia biura projektów zmieniam wszystko dla niej!

Baza wiedzy dla AI to przyszłość biura projektowego. Zacząłem ją budować kilka tygodni temu, ale dopiero wczoraj zabrałem się za porządki na moich dyskach.
Mam na dyskach 18 lat pracy projektanta. Normy, katalogi producentów, projekty, wyceny, kursy, własne kalkulatory.

Każdy plik zapisany po swojemu, w swoim czasie, w swoim folderze.

Kiedy zacząłem realnie pracować z AI, plan wydawał się oczywisty: najpierw wielkie porządki na dyskach, potem wpięcie AI. Policzyłem, ile takie sprzątanie by trwało i szybko zrezygnowałem. Roboty na tygodnie, których obecnie nie mam.

Robię odwrotnie. Starej bazy nie ruszam. Zostaje jak jest — jako magazyn, tylko do odczytu. A obok stawiam drugą, równoległą bazę wiedzy: czystą od pierwszego dnia, lekką po AI, zbudowaną od podstaw pod współpracę z AI.

Zgodnie z zasadą Pareto 80/20 – to ~~20% moich najlepszych materiałów będzie bazą wiedzy dla asystenta.

Dlaczego w ogóle to robię?
Uważam, że baza wiedzy dla AI to jeden z najważniejszych elementów przyszłości biura projektowego. Nie chodzi o modę, która jest wszechobecna na LinkedIN i Facebook, tylko o to, że wiedza, którą przez lata trzymałem w głowie i na dyskach (łącznie ~ 6 TB danych).

AI to świetny pracownik i ma jedną znakomitą cechę. Wie gdzie szukać i wszystko pamięta. Podasz mu poukładaną, sprawdzoną wiedzę projektową – dostajesz partnera, który zna Twoje normy, Twoje metody, Twoje kalkulatory.

Z każdym projektem, wyceną ten parter jest coraz lepszy (wiem, niektórych to może przerażać).

Podasz mu chaos – dostajesz chaos z powrotem.

Dwie zasady, na których to buduję

PDF nie wchodzi do bazy AI. Ciężki plik — skan, norma, katalog — zostaje tam, gdzie leżał od lat. Do nowej bazy trafia destylat: wyciąg treści w lekkim formacie tekstowym plus wskaźnik do oryginału. AI czyta tylko czystą warstwę, bez przekopywania się przez gigabajty źródeł.

Nie konwertuję wszystkiego. Większość z 18 lat nie jest tego warta — duble, wersje robocze, materiały, których nigdy nie otwieram. Zaczynam od tego, co daje najwięcej: kalkulatory i normy, z których realnie projektuję. Resztę biorę dopiero wtedy, gdy jest potrzebna w konkretnym projekcie. Wolę 200 świetnych wpisów niż 5000 zrobionych po łebkach.

To dlatego przeorganizowuję całą swoją firmę i pracę pod współpracę z AI.

Szkielet mojej działalności to:

Linia 1 — Projektowanie instalacji. Klient płaci za projekt. Pliki: konkretne zlecenia, wyceny, dokumentacja.
Linia 2 — Szkolenia Akademii Projektanta. Marka AP sprzedaje, PS fakturuje. Online na platformie, docelowo stacjonarne. Pliki: produkcja kursów, platforma, marketing, sprzedaż.
Linia 3 — Sprzedaż oprogramowania jako partner. Resell/partnerstwo.
Linia 4 — Sprzedaż własnego oprogramowania. Pliki: kod (Git), licencje, wersje, klienci, wsparcie.

Traktuję to jako inwestycję, nie jako sprzątanie. Biuro z uporządkowaną, żywą bazą wiedzy będzie za kilka lat pracować zupełnie inaczej niż to, które trzyma wszystko w głowie właściciela.

Organizacja pracy i plików biura projektów pod AI
Organizacja pracy i plików biura projektów pod AI
Organizacja pracy i plików biura projektów pod AI
Organizacja pracy i plików biura projektów pod AI

Dodaj komentarz